ekwipunek

Kamizelka biegowa

Kiedy zaczynałem biegać wystarczał mi bidon stojący przy bieżni lub trzymany w ręce. Potem, gdy ruszałem na kilkunastokilometrowe przebieżki, to używałem pasa biodrowego z dwoma pojemnikami 0,3l. Ale gdy zaczęły się dłuższe biegi, na które potrzebowałem więcej napojów, a dodatkowo jeszcze coś do jedzenia i np. kurtkę, to nabyłem plecaczek (z Lidla chyba). Jakiś tani, bardziej rowerowy niż biegowy, ale wąski, z bukłakiem z rurką, z dwoma paskami z przodu. Kiwał się jednak na plechach i miał mało zewnętrznych kieszonek. Kolejnym etapem była więc kamizelka biegowa. Z Decathlonu, bo wtedy tam robiłem większość biegowych zakupów. Służy mi już trzeci rok. Trailowy plecak 10l Kalenji. Na plecach komora na nawet 2l bukłak z rurką prowadzoną przy szelkach. Druga komora z zamkiem (i wodoodporną kieszonką na drobiazgi) na kurtkę, żarcie i inny ekwipunek. A do tego dolna kieszeń z tyłu (na ogół używam na butelkę z colą) i kilka kieszeni z przodu: na telefon, softflaski, żele/batony lub kubek.

Czasem jednak taki 10l plecak był za duży na jakiś bieg. A z pasem jakoś się odzwyczaiłem biegać. Rozglądałem się więc za małą kamizelką biegową na najpotrzebniejsze rzeczy. Kilka markowych wyglądało zachęcająco, ale cena kamizelki na przewyższająca ceny moich butów wstrzymywała mnie od zakupu. Aż w tym roku Decathlon wprowadził do oferty nową kamizelkę biegową 😉

Kamizelka do biegania trail 5l Evadict. Spodobała mi się i miałem na nią ochotę. ucieszyłem się więc, gdy Decathlon umożliwił mi jej przetestowanie. Biegam w niej od końca czerwca, czyli już ponad miesiąc. Zrobiłem cztery treningi 15-21km, a w ostatni weekend wystartowałem w 40km zawodach trailowych (Jaga-Kora). Myślę więc, że pobyłem z nią wystarczająco, by wyrazić swoją opinię 😉

Obraz może zawierać: 1 osoba, broda, tekst i na zewnątrz

Pierwsze biegi przypadały na dość ciepłe dni, więc jeden zrobiłem w koszulce, ale potem, skuszony miękkim materiałem wewnątrz i rozciągliwym, również miękkim, paskiem w dole kamizelki, pobiegłem sobie bez koszulki. Kamizelka nie obcierała, trzymała się wygodnie (w miarę opróżniania softflasków trzeba było dociągać przednie paski) i moja skóra mogła oddychać 🙂 Długi bieg robiłem oczywiście w koszulce – szczególnie w terenie nie ma co ryzykować otarć lub tego, że nagle jakiś owad utknie pomiędzy kamizelką a gołą skórą 😐
W każdym razie, dzięki temu rozciągliwemu materiałowi, kamizelka leży wygodnie i stabilnie trzyma się podczas biegu. Siłę dopasowania można regulować trzema paskami z przodu (które mocowane są w ośmiu pozycjach).

Jak wygląda ‘pakowalność’? Producent wylicza, że kamizelka ma 12 kieszeni. Zacznę od przednich. W oczy rzucają się dwie duże kieszenie, do których mieszczą się dwa 0,5l softflaski (na jednej z nich jest miejsce na telefon, ale raczej na Nokię 3310; to niestety pierwsza słabość: telefon można tam trzymać albo zamiast jednego softflasku, albo w spodenkach). Flaski w kieszonkach trzymają się dobrze, pije się z nich wygodnie, a przewaga nad bukłakiem na plecach jest taka, że na punktach uzupełnisz je w 1,5 minuty – wiem, bo przetestowałem na Jaga-Kora 😉
Do tego z przodu są jeszcze 4 kieszenie z zamknięciem na rzep – poniżej softflasków oraz lekko na boku (ja pakuję tam żele/batony/rodzynki, kubek itp). Dodatkowo nad flaskami są jakieś dwie przegródki, ale nie odważyłem się tam cokolwiek przechowywać (niezamykane, nie wiem na co mogłyby się przydać).
Z tyłu (u dołu) mamy jedną kieszeń typu “kangurek” – pomieści np. małą butelkę lub cienką kurtkę. Oraz dużą kieszeń na całych plecach, w której jest dodatkowa kieszonka (niestety niezamykana!). Do dużej można spokojnie włożyć np. zapasową koszulkę/skarpety w jakimś wodoszczelnym worku, folię NRC lub dodatkowe jedzenie. Do małej wrzucam sobie mini-apteczkę.
Na pewno brakuje mi zamykanej kieszonki na dokumenty, najlepiej wodoszczelnej, do której przyzwyczaiłem się w plecaku 10l 🙁

Podsumowując, jak dla mnie kolejny produkt Decathlonowej marki “good enought”. Z przyjemnością używam jej na krótszych biegach. Jest lżejsza i wygodniejsza niż plecak 10l, który od teraz służy mi tylko do biegów powyżej 20km* . Na takie dystanse spokojnie wystarczy, a kosztuje 1/3 ceny ‘markowych’ produktów. Jeśli więc jesteś na początku biegowej przygody, to zdecydowanie warto kupić tę kamizelkę, dzięki czemu wszystko będziesz mieć pod ręką 🙂

* – liczone jako odcinek od punktu żywieniowego do punktu lub od startu do mety bez przerw. Taki dystans głównie z powodu mojego zapotrzebowania na wodę 🙂

komentarzy 6

  • Paweł

    Cześć. Hm, mam mieszane uczucia. Szukam właśnie czegoś do zakupu i nie mogę znaleźć optymalnego produktu. Wymagania mam proste i pewnie takie, jak większość biegaczy. Czyli:
    1) Kieszonki na 2 soft-flaszki po 500 ml (ta oczywiście je ma).
    2) Kieszonki na jakieś batony, żele (ta ma).
    3) Kieszonka na zamek na telefon (ta ma, ale nie na smartfon 6-7 cali…).
    4) Kieszonka na portfel i klucze – koniecznie zamykana na zamek (ta nie ma).
    No i co kupić?
    Ta kamizelka bardzo mi się podoba. Z tego, co czytałem, można w niej pić bez wyciągania flaszki (potwierdzasz?).
    Można by rozważyć wrzucanie do jednej kieszonki soft-flaszki 0,5l, a do drugiej telefon + flaszka 250 ml. Tylko jakoś nie wyobrażam sobie majtania telefonu (przecież dość dużego i ciężkiego) na piersi.
    Rozwiązaniem jest bieganie dodatkowo z nerką na telefon i klucze, choć i tak zostaje problem portfela. Staram się nie brać portfela, tylko dokumenty do auta w plastikowym etui, dowód, prawo jazdy, karta płatnicza i banknot w razie czego (jak jeżdżę autem gdzieś pobiegać). I to do nerki obok telefonu i kluczy. No ale właśnie chciałbym wszystko władować do kamizelki i mieć pas / biodra wolne. Czy ratuje mnie tylko większy plecak? Nie ma takiej kamizelki? Pozdro, Paweł

    • ark

      Hej. Jeśli chodzi o kieszonki na żele/batony, to w tej kamizelce jest faktycznie OK, bo 4 małe kieszenie spokojnie wystarczają. Główny feler dla mnie (i jak wygląda, także dla Ciebie), to ten nieszczęsny telefon i cenne rzeczy. Z telefonem radzę sobie tak, że mam go w kieszeni na softflask – akurat się mieści i jest pod ręką do zrobienia jakiegoś zdjęcia lub zmiany muzyki. W tej niby-kieszonce na telefon trzymam za to klucz do auta lub inny ważny drobiazg. W drugiej górnej kieszeni, zgodnie z przeznaczeniem softflask 500ml (tak, spokojnie można pić w trakcie biegu, tylko pochylając głowę), a drugie 500ml w komorze na plecach i w połowie treningu przekładam.
      Gdybyś chciał dobrze przechować dokumenty lub coś większego niż klucze, to niestety kicha – myślałem o wszyciu zamka w tę małą wewnętrzną kieszonkę a komorze na plecach lub wszycie tasiemki, do której byłby przyczepiony pokrowiec na dokumenty wrzucony na sam dół komory na plecach. Ale na razie, jeśli mam potrzebę zabrania takich rzeczy (lub po prostu więcej prowiantu ze sobą), to ubieram plecak 10l. Tam nie dość, że komora na plecach jest z zamkiem, to jeszcze w niej jest wewnętrzna wodoszczelna kieszonka (także z zamkiem). https://www.decathlon.pl/p/plecak-do-biegania-trail-10-l-bordowo/_/R-p-311608?mc=8555365&c=Czarny
      W dodatku ten 10l jest przystosowany do bukłaków, więc nadaje się na dłuższe wybiegania. Jeśli chodzi o rozwiązania Decathlon, to takie widzę rozwiązania 🙂
      Napisz na co się zdecydowałeś 🙂

      • Paweł

        Cześć. Dzięki za obszerną odpowiedź! Wiele mi wyjaśniła.
        U mnie akurat problem z telefonem jest tylko taki, że potrzebuję go mieć przy sobie. Natomiast zdjęć nie robię (choć pewnie czasem by wypadało), a muzykę mam w zegarku (Garmin 645 Music).
        Super pomysł z tym, żeby do jednej z kieszonek z przodu dawać telefon, dokumenty i klucze. Tak będę robił.
        Powiedz mi, proszę:
        1) Czy te kieszonki przednie dobrze obsłużą też softflaski 250 ml i 150 ml? Nie będą latały? Siatka kieszonek dobrze je przytrzyma? Po prostu chciałbym brać różne ilości płynów w zależności od dystansu i pogody. Zależy mi na maksymalnej elastyczności w tym względzie.
        2) Czy jeśli do tej przedniej kieszonki, do której dam telefon, dokumenty i klucze, dałbym softflask 150 lub 250, to będzie OK? A może lepiej taki wariant: do kieszonki na zamek dokumenty (wejdą?) i klucze, a do dużej kieszonki na softflask komórka + 150/250. Co myślisz?
        Super pomysł z tą wymianą 500ml noszonej na plecach – tak dokładnie bym robił.
        Obecnie mam tylko plecak z Decathlonu: https://www.decathlon.pl/p/plecak-do-biegania-trail-5-l/_/R-p-168331 Jest fajny, ale ma swoje wady:
        1) Z przodu kieszonki na miniaturowe flaszki 150 ml.
        2) Z tyłu co prawda bukłak (i super), ale ja nie lubię z niego pić. Dlaczego? Bo trzeba “ciągnąć” wodę. Po prostu softflask czy bidon naciskamy i leci woda. A z bukłaka woda sama nie poleci – trzeba ją zasysać. czyli człowiek biegnie zasapany, łapie powietrze łapczywie, a tu trzeba robić coś przeciwnego: przerwy w oddychaniu na zassanie wody. Bez sensu. Oczywiście w długich biegach np. w terenie, można po prostu przejść do marszu i wtedy na spokojnie się napić. Drugi minus bukłaka to to, że raczej tylko wodę warto w nim mieć (bo ciężko domyć po izotoniku). Dobrym rozwiązaniem jest woda w bukłaku + izo w softflaskach z przodu.
        Podsumowując: potrzebuję mieć plecaki i kamizelki na różne dystanse i warunki, a najważniejsze: na różne pojemności płynów z maksymalną wygodą picia. No i wykalkulowałem sobie, że zrobię tak:
        1) 150 + 150 = 300 ml -> kamizelka 5l Evadict.
        2) 250 + 250 = 500 ml -> jak wyżej.
        3) 250 + 500 = 750 ml -> jak wyżej.
        4) 500 + 500 = 1000 ml -> j.w.
        5) 1000 ml bukłak z wodą + 150+150=300 ml izo -> plecak 5l Evadict.
        6) Na razie nie planuję dystansów, które by wymagały większych ilości płynów.
        Dumam jeszcze, czy faktycznie moje potrzeby spełnią te dwa produkty (mój plecak i Twoja kamizelka) + zestawy softflasków 2×150, 2×250 i 2×500. Rozważam ewentualnie:
        1) Kamizelka Kiprun https://www.decathlon.pl/p/kamizelka-do-biegania-marathon/_/R-p-312601?mc=8574119 – bardzo fajna i lekka, dobrze ją widać na drodze, ma super recenzje, ale tylko 2×250, no i kamizelka Evadict w sumie niejako ją zastępuje funkcjonalnie.
        2) Plecak 10l https://www.decathlon.pl/p/plecak-do-biegania-w-terenie-10-l/_/R-p-168332?mc=8488292&c=Szary – choć w sumie niewiele więcej daje od mojego 5l (głównie większe flaszki).
        3) Plecak 15l https://www.decathlon.pl/p/plecak-do-biegania-ultra-15-l-czarno-brazowy/_/R-p-168329?mc=8488290&c=Czarny – ale to już spora zabawka, na zwykłe treningi raczej bez sensu. Gdy zajdzie u mnie potrzeba bardzo długich biegów, to chyba będzie optymalny. Z drugiej strony, często robimy wycieczki po lesie z rodziną – wtedy by się mógł przydać.
        Zatem krótko: planuję kupić kamizelkę 5l teraz i softflaski 2×250 i 2×500, a kiedyś pewnie dojdzie plecak 15l.
        Daj znać, co myślisz o moich przemyśleniach i odpowiedz, proszę, na te kilka moich wątpliwości. Pozdrawiam, Paweł

        • ark

          oj, niezłą analizę robisz 🙂
          Odpowiadają wpierw na pytania:
          ad.1) nie używałem mniejszych pojemności. Biegam tylko z 500ml. Ale w miarę czasu płynu w nich coraz miej i oczywiście nie wypadają. Więc pewnie 250/150 też będzie się trzymać. Wybierz się do sklepu ze swoimi flaskami i przetestuj ewentualnie.
          ad.2) ta kieszonka z zamkiem jest na flasku, więc, szczególnie na początku, dokumenty (powinny się zmieścić, ale też można sprawdzić w sklepie) w niej byłyby wygięte. Lepiej mieć na tej stronie telefon + dokumenty, a po prawej flask.
          Z tymi małymi flaskami nie mam przekonania – kiedy nie potrzebuje 500ml, to po prostu nalewam pół i z biegnę sobie z takim 🙂 Mam co prawda, kupiony jako pierwszy 250ml, ale tylko czasami biorę go w rękę na krótkie biegi (plus taki, że mieści się w kieszeń spodenek trailowych i np. na podbiegach mam wolne ręce).

          Teraz sorry, ale Ci zamieszam 😉 Jeśli masz plecak 5l i on nie całkiem spełnia oczekiwania, to może warto jeszcze wziąć pod uwagę “KAMIZELKA DO BIEGANIA MARATHON” (wtedy masz małe flaski na przedzie i większą z tyłu) lub miękki pas biegowy, do którego wpakujesz 2x 250ml (a są i takie na 2x 500ml) i masz wolne ręce oraz oddychające plecy?
          Ja używam kamizelki z tej recenzji na biegi ok 20km. Powyżej zabieram ten plecak 10l, o którym piszesz, przy czym mi nie przeszkadza konieczność zasysania z rurki (wtedy mam 1-2l w bukłaku + 500flask +500-700ml colę w dolnej kieszeni z tyłu). Ale właśnie jestem na etapie zakupu pasa biegowego na dystanse do 20km. O coś takiego: https://www.decathlon.pl/p/pas-do-biegania-na-softflaski/_/R-p-333176?mc=8645720

          • Paweł

            Dzięki za odpowiedź.
            No tak, zawsze tak analizuję. Lubię optymalne zakupy. Wtedy mniej wydaję kasy, ale i mniej śmieci się generuje.
            No to już wszystko jasne. Kupiłem już kamizelkę z Twojego artykułu i softflaski. Powinno być idealnie.
            Ta kamizelka “marathon” jest fajna, ale ma za małe kieszonki z przodu. Z kolei pas to niezła opcja, choć mam złe doświadczenia z pasami. Nerki nawet lubię, bo są elastyczne i nie latają. Mam natomiast sztywny pas na bidony (i drugi na jeden duży bidon) i okropnie mi się w nich biega: bidony latają jak głupie. Ale ten pas, co pokazałeś, wygląda super, bo jest na softflaski. Mi akurat plecak bardziej pasuje niż pas – każdy może mieć w tym względzie inne preferencje. Pewnie kiedyś ten pas kupię, ale na pewno najpierw przymierzę w sklepie, bo za dużo rozmiarów do wyboru i pewnie ciężko idealnie trafić kupując online.
            Biegam do 20 km, więc na razie więcej nie potrzebuję. A jeśli zacznę biegać dłuższe dystanse (albo robić długie wycieczki biegowe po górach), to wtedy kupię plecak 15l.
            Trzeba przyznać kolejny raz, że Decathlon robi doskonałą robotę: w przystępnych cenach ma duży wybór przeróżnych akcesoriów.
            Trzymaj się, Paweł

          • ark

            Ja również mam skłonność do analizowania, do tego stopnia, że czasem mnogość wyboru powoduje, że nie dokonuję potrzebnego zakupu, wciąż i wciąż porównując opcje :/
            Bieganie zaczynałem od sztywnego pasa (2x330ml) z Biedry, potem był plecak i w ub. roku kamizelka. Ale stwierdziłem, ze na krótkich biegach lepiej dać ‘oddychać’ plecom, tyle że do pasa z rzepem już nie wrócę, bo takie elastyczne szerokie wydają się daleko bardziej wygodne. Przede wszystkim przez to, że utrzymują wszystko blisko ciała, nie stając się ‘osobnym życiem’. Myślę, że w tym miesiącu wypróbuję jakiś pas i opiszę czy spełnił oczekiwania 🙂
            Dobrej zabawy w biegu 🙂

            PS zapraszam na mojego FB, gdzie więcej się dzieje niż tutaj 😉
            @BiegamwRz

Skomentuj Paweł Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *