podsumowanie

Podsumowanie sierpnia

Ojej, ależ ten sierpień zleciał! Rozpoczął się z przytupem, drugą tegoroczną setką (GUT102), ale potem było leniuchowanie na węgierskich basenach (po którym wróciłem bardziej umęczony niż po setce ;). Doszło do tego, ze nie biegałem 18 dni i co zdumiewające dla mnie, jakoś nie miałem ochoty do biegania. Zebrałem się tylko dlatego, że 07.09. biegnę trzecią tegoroczną setkę (Festiwal w Krynicy) i pasuje coś biegać..
Następnie ‘rocznicowy’ wolontariat na Ultramaratonie Magurskim. (Tak, rok temu po raz pierwszy pojechałem na wolontariat (wtedy nigdzie nie startowałem w sierpniu, więc pomyślałem, że pojadę zobaczyć zawody ‘od zaplecza’), a od tego czasu uczestniczyłem w dziewięciu imprezach sportowych.) Wciąż jeszcze nie napisałem relacji z tego wydarzenia, a było to dla mnie interesujące doświadczenie, bowiem odpowiadałem za jeden z punktów żywieniowych 😮

W każdym razie sierpień skończył się tak, jak widać na załączonym obrazku, tj. przebiegnięte niecałe 200km :/ Do tego rowerka też mało, bo z lenistwa/upałów nie chciało mi się pedałować do pracy i wybierałem motocykl. (A to pływanie, to zabawa z zegarkiem na basenach.)

Myślę, że wrzesień będzie lepszy, bo zacznę krynicką setką. Potem planuję weekendową wycieczkę biegową w ramach UltraLato2019, a następnie pewnie 30 w Biegi Górskie Sanok i 21 na Beskidniku. Zatem 150 uzbiera się z samych startów plus 60 na przebieżce, a do tego mniejsze jednostki.

Cóż w końcu sierpień to wakacje 😉 Chyba, ze tylko ja tak leniuchowałem, co?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *